Wyzwanie: sernik jak u mamy

Już kilka lat buszuje po kuchni, z większymi, a czasem mniejszymi sukcesami. Zaczynałam od zupy pomidorowej (to ten mniejszy sukces :D), potem były dania obiadowe, przyszła też kolej na ciasta. Na pierwszy rzut poszło zwykłe ciasto ucierane z makiem (u mnie w domu nazywane mrówką). Później brałam na bary bardziej skomplikowane desery, aż pora przyszła na klasyka: sernik z brzoskwiniami. To był mój pierwszy raz i nieskromnie rzecz ujmując, udał się znakomicie :)

Życzę, żeby i Wasze pierwsze razy z sernikiem zakończyły się sukcesem :)

20150621_122325

Sernik z brzoskwiniami:

Ciasto:

-3 szkl. mąki
-1 kostka masła
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-3 łyżki cukru pudru
-5 żółtek

Masa serowa:

-1,5 kg twarogu (2-krotnie zmielonego)
-3 jajka
-1 budyń śmietankowy
-1 szkl. cukru pudru-1 opakowanie cukru wanilinowego
-1 kostka masła
-1 puszka brzoskwiń

Beza:

-5 białek
-1 szkl. cukru pudru
-1 łyżka mąki ziemniaczanej

Wykonanie:

Mąkę wymieszać z cukrem i proszkiem do pieczenia, następnie dokładnie posiekać z masłem. Dodać żółtka, szybko zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na ok. 1 godzinę.

Masa serowa: ser dwukrotnie zmielić. Ser, masło, jajka, budyń, cukier i cukier wanilinowy zmiksować na gładką masę. Brzoskwinie osączyć z zalewy, pokroić w kostkę i wymieszać z masą serową. W razie potrzeby, można dodać więcej cukru, w zależności, jak słodki sernik lubicie.

Z białek ubić sztywną pianę, dodawać porcjami cukier i mąkę ziemniaczaną ciągle ubijając.

Ciasto rozwałkować (najlepiej pomiędzy dwoma kawałkami folii spożywczej), ułożyć na prostokątnej blaszce, brzegi lekko wyciągnąć w górę. Na ciasto wyłożyć masę serową, a na ser sztywną pianę. Wstawić do rozgrzanego piekarnika, piec w temp. 180°C – 200°C, ok. 45 minut. Po upieczeniu zostawić sernik do przestygnięcia.